czwartek, 10 września 2009

Jak oni gotują


Jak oni gotują
Jolanta Chyłkiewicz

Jako pierwsi w Polsce przeprowadziliśmy ranking programów kulinarnych. Uznani żywieniowcy i lekarze orzekli, że prawie wszyscy mistrzowie patelni gotują zbyt kalorycznie i niezdrowo.
Pomysł, by specjaliści od żywienia ocenili przepisy proponowane przez telewizyjnych kucharzy, narodził się w redakcji pod koniec czerwca, gdy sprawa gotowania na ekranie trafiła do Sejmu. Zdaniem posłów z podkomisji zdrowia publicznego to właśnie m.in. programy kulinarne mogą sprzyjać szerzącej się w Polsce epidemii otyłości i nadwagi. By sprawdzić, ile w tej opinii jest prawdy, przeprowadziliśmy ranking z pomocą naukowców uchodzących w naszym kraju za największe autorytety w dziedzinie żywienia.
Eksperci oceniali, czy potrawy prezentowane na antenie przez każdego z kucharzy spełniają wymagania, jakie obecnie stawia się zdrowemu jedzeniu. Kucharz mógł zebrać od minus 30 do 30 punktów. Założyliśmy, że punkty ujemne będą swoistą karą za wykroczenia przeciwko zdrowej kuchni. Jak się okazało, z możliwości ich przyznawania eksperci korzystali wyjątkowo często.
Głównym grzechem naszych telewizyjnych kucharzy jest trzymanie się zasady „albo smacznie, albo zdrowo”, zamiast „i smacznie, i zdrowo”, uznało jury. Gotują zbyt kalorycznie, używają za dużo tłuszczu i soli. Przygotowują potrawy sposobami naszych babć – często smażą lub podsmażają potrawy na rozgrzanym tłuszczu, zamiast pokazywać nowsze i lżejsze sposoby przyrządzania dań, np. na parze. Podają za mało przepisów na lekkie, warzywne dania, a za często na słodkie desery.
To najważniejsze wykroczenia naszych kulinarnych gwiazd przeciwko zdrowej kuchni. Zdrowej, czyli takiej, po której się nie tyje. Z niewielką ilością czerwonego mięsa i tłuszczów zwierzęcych. Bez masła czy smalcu, ale także margaryn zawierających niebezpieczną odmianę tłuszczów roślinnych „trans” (można je zastąpić oliwą z oliwek). Za to z jak największą ilością świeżych warzyw, owoców, ziół i przypraw.
Większość kucharzy hołduje tradycyjnej polskiej kuchni, będącej zaprzeczeniem zdrowego odżywiania. – Im mniej jej będzie w telewizji i w naszych domach, tym lepiej – przekonuje doc. Piotr Socha, kierownik oddziału gastroenterologii i hepatologii Centrum Zdrowia Dziecka. Najzdrowsza jest telewizyjna kuchnia Pascala Brodnickiego, wynika z oceny ekspertów. Zebrał on 5 na 30 możliwych do zdobycia punktów. Nie gotuje co prawda idealnie, ale mając we krwi zamiłowanie do kuchni francuskiej, na pewno lżej i zdrowiej niż jego koledzy po fachu – twierdzą zgodnie jurorzy. 
Brodnicki częściej sięga po świeże warzywa i zioła, prezentuje dania rybne i z owocami morza, używa oliwy z oliwek. Dlatego eksperci przymknęli oko na to, że w każdym programie używa kostek Knorra, które są sztandarowym produktem Unilevera, sponsora programu. – Przyprawy w kostkach nie są godne polecenia, ale wrzucenie ich do zupy nie jest jeszcze największym wykroczeniem przeciwko zdrowiu – mówi prof. Marek Naruszewicz, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Badań nad Miażdżycą.
– Kostki są kojarzone z chemią w pożywieniu, ale to przede wszystkim niepotrzebna dawka soli – dodaje prof. Danuta Pupek-Musialik, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych, Zaburzeń Metabolicznych i Nadciśnienia Tętniczego Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu. I podkreśla, że Polacy solą 2-3 razy więcej, niż powinni (spożywamy 12-15 g soli dziennie, podczas gdy dopuszczalna norma wynosi 5 g).
Z powodu hołdowania polskiej kuchni – kalorycznej, tłustej, z małą ilością warzyw, owoców i przypraw – cięgi od jurorów (minus 12 karnych punktów) zebrał Grzegorz Russak, kucharz i prezes Polskiej Izby Produktu Regionalnego i Lokalnego, prowadzący program „Smaki polskie”. Russak jest wielbicielem polskiej tradycji kulinarnej. – Przedstawia głównie dania mięsne i w dodatku smażone na maśle albo smalcu zamiast na oleju lub oliwie – mówi doc. Piotr Socha. Do zup dodaje gęstej śmietany i bekonu. 
Ale to jeszcze nic. Ze strony internetowej Grzegorza Russaka można się dowiedzieć, że „kucharz działa czasami jak chirurg”, i nauczyć takich sposobów, jak szpikowanie wołowiny słoniną i ostrzykiwanie indyka roztopionym masłem (żeby mięso było soczyste). Takie dania z dużą zawartością tłuszczów nasyconych to najprostsza droga do otyłości i chorób serca. Grzegorz Russak nie uznaje jednak swoich potraw za szkodliwe. – Tradycyjny smalec może być zdrowszy niż oleje z ekstrakcji, jakich pełno jest w naszych sklepach – mówi. Ma własną filozofię gotowania – najważniejsze, by produkty używane w kuchni były ekologiczne. – To przetworzona żywność, a nie tradycyjna kuchnia polska jest przyczyną chorób – mówi.
W pułapkę polskiej kuchni wpadła też siostra Aniela Garecka (werdykt jury: minus 10 punktów). W „Anielskiej kuchni” zakonnica kusi słodkimi ciastami i ciasteczkami. Używa dużo śmietany i masła (podsmaża na nim wszystko, bo – jak mówi w jednym z programów – „ma ono ładny zapach”). Używa za mało warzyw, owoców, przypraw. – Jej dania są mało urozmaicone, co oznacza, że nie zaspokajają potrzeb organizmu na wszystkie potrzebne witaminy i mikroelementy – mówi prof. Barbara Zahorska-Markiewicz, przewodnicząca Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością.
Jednak nawet polskie dania można prezentować w mniej niezdrowej wersji. Próbuje to robić Karol Okrasa, uznało jury. Dlatego w naszym rankingu udało mu się wznieść ponad zero – średnia ocen otrzymanych od czterech jurorów wyniosła 1 punkt (na maksymalnie 30 możliwych do zdobycia). Karolowi Okrasie zdarza się zachęcać do gotowania zupy na kościach, robić dania z dodatkiem boczku i słoniny (na przykład w odcinku „Na łemkowskim stole”). – Błędem kucharza jest smażenie na maśle, promowanie wędzonych ryb, mniej zdrowych niż pieczone – mówi doc. Piotr Socha. Na szczęście nie unika on warzyw, do tradycyjnych dań dodaje zioła.
Kucharz podróżnik, Robert Makłowicz, przemieszcza się z miejsca na miejsce i gotuje dla nas rarytasy, jakich sami nigdy byśmy nie odkryli. Już na sam ich widok ślinka cieknie, ale smaczne nie zawsze znaczy zdrowe. Średnia ocen otrzymanych od jury to 4 punkty. Jednak sam pomysł oceny jego programów Robert Makłowicz uważa za nieporozumienie. – Moim zadaniem nie jest kreowanie obyczajów kulinarnych, tylko ich pokazywanie. Jeśli w danym regionie przysmakiem są ryby, to pokazuję, jak je przyrządzić według miejscowego przepisu, a jeśli słonina, to też pokazuję ją w programie – mówi kucharz. 
To tłumaczenie przekonuje niektórych ekspertów. – Makłowicz robi dobry program – ocenia prof. Zahorska-Markiewicz. Prof. Naruszewicz ma jednak inne zdanie – karci Makłowicza za to, że odwołując się do regionalnych zwyczajów kulinarnych, odtwarza przed kamerą niezdrowe przepisy. – Nie można powoływać się na tradycję w kuchni, nie mówiąc wiele o życiu miejscowej ludności. A tak się składa, że kaloryczne, mięsne dania, które czasem prezentuje Makłowicz (także Okrasa), spożywali – i to zwykle od święta – ludzie ciężko pracujący fizycznie – mówi prof. Naruszewicz. – Przepisy nie przystają do naszej rzeczywistości i nie można ich polecać urzędnikowi, który cały dzień siedzi przy komputerze – dodaje.
Prof. Naruszewicz nie namawia, by odrzucić regionalne kuchnie i nie pozwalać sobie na wyprawy w krainy innych smaków. Przeciwnie, jest ich wielkim zwolennikiem. Pod warunkiem że kucharze nie będą szli na łatwiznę, prezentując oryginalne, kaloryczne przepisy, ale zmodyfikują je tak, by zachowały smak, a jednocześnie były lżejsze i zdrowsze. – Na tym polega dziś mistrzostwo w kuchni – podkreśla prof. Naruszewicz.
Gdyby Adam Chrząstowski zastąpił 36-procentową śmietanę kremówkę 9-procentową albo jogurtem, używał mniej masła i nie dokładał do szaszłyków z polędwicy tłustego bekonu, niemal zjednałby sobie jury. – Z założenia moja kuchnia nie ma być szpitalna czy sanatoryjna, typu light – mówi kucharz. – Używam więc tłuszczu, ale w ilościach, które według mnie są do zaakceptowania. Jeśli dodaję boczku, to tylko dla smaku. Tradycyjną śmietanę można zastąpić roślinną, pytanie tylko czy z dodatkiem chemicznych substancji spożywczych jest ona na pewno zdrowsza – dodaje Chrząstowski. 
Jak sam twierdzi, dba o proporcje składników używanych w programie – zamiast dużej ilości mięsa proponuje górę warzyw. Nie tylko to docenili eksperci. – Jako jedyny z ocenianych przez nas kucharzy próbuje przekazywać widzom elementy wiedzy o zdrowym odżywianiu – mówi prof. Danuta Pupek-Musialik. W jednym z odcinków zachęcał do grillowania czerwonych buraczków, bo zawarte w nich antyoksydanty są zdrowe. To wszystko przyczyniło się do tego, że Adam Chrząstowski podobnie jak Pascal Brodnicki, Robert Makłowicz i Karol Okrasa utrzymał się powyżej zera. Ocena jury: 3 punkty.
Błędem jest powoływanie się na stare receptury kulinarne babć czy mam, uważają jurorzy. Robi to Ewa Wachowicz, która za gotowanie na ekranie dostała minus 9 punktów. – Korzystając z przepisów mamy, używa dużo śmietany i robi słodkie wypieki na deser – mówi prof. Barbara Zahorska-Markiewicz. – Babcie i mamy wpajają młodym pokoleniom niezdrowe nawyki żywieniowe – dodaje prof. Marek Naruszewicz. Niestety, utrwalają je nawet zawodowi kucharze. Mają świetnie wyposażone kuchnie, a przygotowują potrawy w taki sam sposób, jak robiono to 20 czy 30 lat temu. Prawie nie gotują na parze, nie stosują termoobiegu (ma go już każda nowocześniejsza kuchenka), smażą za to w głębokim tłuszczu (oby to był olej, a nie smalec!) i rozgotowują potrawy. 
No właśnie, Polacy mają skłonność do przetrzymywania warzyw we wrzątku, przez co tracą one cenne dla zdrowia składniki – w efekcie na stół trafiają bezwartościowe niemal brokuły, marchewki czy kalafiory. – Telewizyjni kucharze za długo trzymają warzywne potrawy w garnku – mówi prof. Naruszewicz. – Zamiast ożywiać w nas sentymenty, powołując się na babcie, kulinarne gwiazdy powinny promować nowsze, zdrowe sposoby przyrządzania dań – dodaje. Pokazywać na przykład, jak ugotować danie bez dodatku soli, żeby nie było ono niesmaczne i mdłe, jak przygotować danie w woku czy przyrządzić je na wzór kimchi (marynowanie i krótkie gotowanie warzyw), koreańskiego przysmaku, znanego ze swoich zdrowych właściwości.
– Jeśli uczymy się czegoś ze świata, to uczmy się czegoś dobrego dla zdrowia – mówi prof. Naruszewicz. Niestety, częściej naśladujemy te najgorsze wzorce. Popularna u nas Nigella Lawson pobiła rekord złego gotowania w naszym rankingu. Zebrała najwięcej karnych punktów – aż minus 14. Zdaniem jurorów serwuje śmieciowe jedzenie. – Niemal do każdego dania dodaje chipsy – mówi doc. Piotr Socha. Robi sosy śmietanowe, pieczyste z bekonem, zapiekanki ze słodkich bułek z nutellą, nie żałuje karmelu i cukru. Jej przepisy (a może ona sama?) podobają się jednak widzom. „Nigella gotuje tak po swojsku. Nawet palucha zdarza jej się oblizać” – napisał na forum internauta o nicku smallcat.
Być może ów wielbiciel ogląda tylko kuchenne wyczyny brytyjskiej gwiazdy. A może gotuje tak jak ona? Jeśli tak, to niechybnie wpędzi się w chorobę. – Po roku takiego jedzenia człowiek utyje o ok. 10 proc., a taki przyrost masy ciała oznacza trzy-czterokrotny wzrost ryzyka chorób serca – mówi prof. Danuta Pupek-Musialik. – Dwa-trzy lata diety Nigelli, a ryzyko zachorowania na cukrzycę rośnie trzydziestokrotnie – dodaje.
Ilu widzów naśladuje kucharzy, tego nie wiadomo. Można jednak przypuszczać, że spory odsetek rujnuje sobie zdrowie, wprowadzając do kuchni podpatrzone w telewizji przepisy. A kondycja zdrowotna Polaków już jest fatalna. Nasi eksperci są zgodni – przy tak dużym zagrożeniu chorobami kardiologicznymi, a także rakiem (przyczyną 30 proc. nowotworów, m.in. piersi, jelita grubego, żołądka, trzustki, jest właśnie złe odżywianie się) gotowanie jak na ekranie przypomina igranie z ogniem. – Jeśli raz sporządzimy potrawę, dodając do niej na przykład tłustej śmietany, nic nam się nie stanie. Jeśli jednak będziemy używać jej w kuchni na co dzień, odbije się to na naszym zdrowiu – mówi prof. Zahorska-Markiewicz.
Najwyższy czas, by w trosce o zdrowie i życie Polaków zacząć zmieniać nawyki żywieniowe. – Jest o co walczyć, bo dzięki diecie można uniknąć aż 80 proc. chorób serca, udarów i cukrzycy oraz wyeliminować 50 proc. nowotworów – mówi prof. Naruszewicz. „American Journal of Medicine” opublikował dwa lata temu wyniki badania, które najlepiej pokazują, jak dobre daje ona efekty. W badaniu wzięło udział 15,5 tys. pacjentów. Spotykali się z lekarzem, który krótko objaśniał im podstawowe zasady zdrowej diety. Czy pacjenci korzystali z tej wiedzy, nikt nie kontrolował. Kiedy po czterech latach lekarze sprawdzili, co dzieje się z uświadamianymi przez nich ludźmi, okazało się, że śmiertelność wśród nich – w porównaniu z grupą kontrolną, czyli osobami, które nie przeszły żywieniowego szkolenia – spadła aż o 40 proc.
Jakie składniki czy potrawy mają korzystny wpływ na zdrowie? Jak je przygotowywać na co dzień? Tego właśnie powinniśmy dowiadywać się z programów kulinarnych! Gotowanie jest świetnym hobby, ale żywienie to dziedzina medycyny. Ważne, by na ekranie połączyć umiejętnie jedno z drugim. Przykład daje popularny brytyjski kucharz Jamie Oliver (jego programy można oglądać w Kuchnia.tv), który na zlecenie brytyjskiego rządu ratuje obywateli przed epidemią otyłości i chorób serca. 
W ramach kontraktu Oliver jeździł po szkołach, by uczyć dzieci i ich rodziców, że na drugie śniadanie nie należy jeść chipsów czy frytek. W programie „Ministerstwo żywności Jamiego Olivera” kucharz rozpoczyna prawdziwą rewolucję żywieniową – chce nakłonić Brytyjczyków, by nie jedli fast foodów na mieście, tylko nauczyli się przygotowywać szybkie i zdrowe posiłki we własnych domach. Aby nasz ranking nie zakończył się na krytyce kucharzy, ogłaszamy nowy konkurs: która z gwiazd kulinarnych pójdzie w ślady Olivera?
http://www.newsweek.pl/artykuly/jak-oni-gotuja,41974,1/print

Opieńka miodowa





Opieńka miodowa (Armillaria mellea) – gatunek grzyba jadalnego. Występuje na znacznym obszarze Europy, na terenie całej Polski w lasach, rzadziej w ogrodach.
Surowe opieńki są w smaku początkowo łagodne, pozostawiają cierpki posmak, zapach mają słaby, ale przyjemny (przypomina trochę ser Camembert). Są smaczne, twarde, o łykowatym, mniej wykorzystywanym do konsumpcji trzonie. Nadają się do suszenia, sosów, mniej do marynowania. Do spożycia używa się najczęściej młodych kapeluszy. W stanie surowym lub niedogotowanym może być szkodliwy. Kapelusze należy najpierw obgotować, po czym odlać wodę. Należy go gotować dłużej niż inne grzyby. Może być mylony z trującą maślanką wiązkową oraz niejadalnym łuskwiakiem nastroszonym.
Opieńka miodowa nocą świeci zielonkawym światłem. Zjawisko to należy tłumaczyć pewnymi reakcjami chemicznymi, zachodzącymi w trakcie oddychania komórek. Istniało kiedyś przypuszczenie, że fenomen ten miał się przyczyniać do przywabiania nocnych owadów w celu rozprzestrzeniania zarodników, obecnie jednak stwierdzono, że chodzi tu o czysto chemiczny proces, który zupełnie nie ma żadnego związku ze strategią rozmnażania. Opieńka nie jest jedynym grzybem świecącym w ciemności – właściwość taką mają również Clitocybe illudens, Lactarius lampus i Omphalotus olearius. Wiele grzybów o tego rodzaju właściwościach rośnie w tropikach.
Opieńki wytwarzają charakterystyczne sznury grzybniowe (ryzomorfy), przerastające znaczne odległości w glebie i ściółce; pełnią one rolę narządów infekcyjnych, dokonując zakażenia korzeni drzew.
1 kg opieniek 
3 cebule
2 szklanki wody
1/2 szklanki octu
1/2 łyżeczki cukru
po kilka ziaren pieprzu i ziela angielskiego
3 liście laurowe
1 łyżeczka soli
Świeże grzyby opłukać pod bieżącą wodą i obgotować przez 30 minut z pokrojonymi w plastry cebulami i przyprawami. Pod koniec gotowania dodać ocet.Nakładać do słoiczków zalewać gorącym wywarem , by grzyby były całkowicie przykryte . Słoiki zakręcić i przechowywać w chłodnym miejscu.

Zupa z jaskółczych gniazd




Zupa z jaskółczych gniazd - popularna w Chinach zupa o korzennym aromacie przyrządzana na bazie żelatynowej substancji, w skład której wchodzą algi, mchy i trawy zmieszane ze śliną salangan (Collocalia), ptaków z rodziny jerzykowatych. Substancja ta jest dla tych ptaków materiałem do budowy gniazd.
Przepis na zupę znalazł się w amerykańskim poradniku prowadzenia domu z 1888.
Współcześnie zupę można przygotować także z produkowanych na skalę przemysłową konserw, po rozrzedzeniu znajdującej się w nich substancji rosołem.

Twardziak japoński





Twardziak japoński, twardziak uprawny, shiitake, shii-take (Lentinula edodes Berk.) - gatunek grzyba z rodziny gąskowatych. Występuje na terenach Azji Wschodniej, w Chinach, Japonii, na Półwyspie Indochińskim. W Chinach i Japonii grzyb ten jest grzybem uprawianym w szklarniach i na wolnym powietrzu. W Europie podjęto próby uprawy Eberswalde w Niemczech jeszcze przed II wojną światową. Uprawia się go na martwych kłodach drzewnych. Owocniki wyrastają w grupach, na martwym drewnie liściastym (Carpinus, Castanea, Fagus, Pasania, Quercus).
Brązowy lub brązowawy grzyb o kapeluszu dochodzącym do 20 cm średnicy i trzonie 3-4 cm grubości. Kolor trzony jasnoczerwonobrązowy z łuskami nieco ciemniejszymi w górnej części powierzchni. Hymenofor białawy, gęsty i szeroki, w późniejszym okresie przechodzący w czerwonawą plamistość. Miąższ biały w smaku lekko kwaskowatym.
Grzyby te zmniejszają zawartość cholesterolu w organizmie i przeciwdziałają stwardnieniu tętnic.
Twardziaki japońskie są do spożycia w stanie świeżym, suszonym, nadają się do marynowania.

Karp po prespańsku



1 karp prespański
600 - 800 g cebuli
1 pęczek pietruszki
olej
mąka
sól
kilka cytryn
1 pomidor
Wyczyścić karpia i pokroić na kawałki. Cebulę, drobno pokrojoną podsmażyć na oleju, kiedy się zarumieni dodać pomidora pokrojonego na kawałki. Wszystko razem podsmażyć a następnie dodać pietruszki, pieprz czerwony i czarny, sól i wymieszane wstawić do naczynia. Na takim podłożu ułożyć kawałki karpia, posolić posypać mąką i czerwonym pieprzem, polać olejem i wodą.
Wstawić naczynie do piekarnika i piec w średniej temperaturze, podawać przestudzone, albo udekorowane plasterkami cytryny. Do tego samego naczynia można dodać też jajka. Trzeba wymieszać pięć jajek z sokiem z cytryny i wstawić na około 5 minut do piekarnika. Podać z białym winem.
www.e-makedonija.pl

Kuchnia macedońska


Kuchnia macedońska jest typową kuchnią bałkańską. Tak jak w sąsiednich państwach (Albania, Serbia i Czarnogóra, Bułgaria i Grecja) widać tu wyraźny wpływ sztuki kulinarnej Turcji. Występuje tu wiele zapożyczeń z kultury tureckiej - podaje się tu bułki pita i baraninę, spożywa się dużo jogurtów a na deser bakalii. Macedończycy jedzą sporo mięs i potraw mącznych. Popularne dania to na przykład: mousaka (plastry mięsa z ziemniakami), kebab, gulasz, fasola pieczona z cebulą, burek (w odróżnieniu od dawnych krajów Jugosławii, gdzie jest to plaster mięsa pieczony w cieście w Macedonii burek przyrządza się jako ciasto z farszem z mięsa lub grzybów). W kuchni macedońskiej dużą popularnością cieszy się również znana z Grecji sałatka szopska. Jedyne ryby jadane przez Macedończyków są łowione w jeziorze Ochrydzkim. W południowo zachodnim zakątku Macedonii przyrządza się z nich np. pstrąga gotowanego z pomidorami i pietruszką. Tak ja na całych Bałkanach, także w Macedonii pije się wiele rodzajów wina i specjalność tej części Europy - rakiję, czyli wódkę z winogron i śliwek.

Macedonia



Republika Macedonii (maced. Република Македонија, alb. Republika e Maqedonisë), na forum międzynarodowym państwo określane jest tymczasową nazwą Była Jugosłowiańska Republika Macedonii – BJRM, (ang. Former Yugoslav Republic of Macedonia – FYROM, mac. Поранешна Југословенска Република Македонија – ПЈРМ, transliteracja Poranešna Jugoslovenska Republika Makedonija – PJRM, alb. Ish Republika Jugosllave e Maqedonisë – IRJM) lub Macedonia – państwo na Półwyspie Bałkańskim, powstałe po rozpadzie Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii.

środa, 9 września 2009

Czarnuszka siewna




Czarnuszka siewna (Nigella sativa L.) – gatunek rośliny z rodziny jaskrowatych. Pochodzi z Europy Południowej i Azji Zachodniej. W Polsce jest uprawiana i czasami przejściowo dziczejąca (efemerofit).
Czarne nasiona służą jako dodatek do pieczywa, do przetworów warzywnych, do aromatyzowania wina oraz w niewielkim zakresie do produkcji olejku eterycznego używanego w cukiernictwie.
W starożytności używano jej jako panaceum.
Mielone nasiona czarnuszki stanowią dobrą namiastkę pieprzu, gdyż u osób wrażliwych nie podrażniają błony śluzowej żołądka.
Krewniaczka – czarnuszka damasceńska (Nigella damascena, na ilustracji po prawej stronie) jest rośliną ozdobną.
W sezonie wegetacyjnym 2008 prace badawcze nad uprawą czarnuszki siewnej rozpoczął Uniwersytet Warmińsko-Mazurski.

Sałatka z papryką

  • 1 papryka czerwona - pokrojona w kostkę
  • 1 puszka kukurydzy
  • 20 - 30 dkg sera żółtego - pokrojonego w kostkę
  • 1 słoik (woreczek) ogórków kiszonych - pokrojone w kostkę
  • 2 - 3 ząbki czosnku roztarte z solą
  • pieprz
  • oliwa
Wszystkie składniki wymieszać dokładnie i zostawić na parę godzin do przegryzienia.
Przepis mam od Marty B. i od lat robi furorę na przyjęciach - tym bardziej, że robota prawie żadna!!

Sałatka z orzechami

paczka orzechów włoskich - pokroić drobno
ananas z puszki - w kawałeczki 
puszka kukurydzy
1 strączek papryki ostrej czerwonej - pokroić drobno
ser żółty - zetrzeć na tarce
2 piersi z kurczaka - obsmażyć na patelni pokrojone w kawałeczki
Dodać majonez, ewentualnie doprawić do smaku

wtorek, 8 września 2009

Serbska zupa rybna



1 l bulionu rybnego (przepis poniżej)
1 puszka pomidorów w całości
3 - 4 papryczki chilli 
Szczypta chilli
½ kg różnych gatunków ryb
natka pietruszki do dekoracji
Do bulionu rybnego dodać pomidory z puszki i chilli. Gotować przez pół godziny. Dodać pokrojoną w dużą kostkę paprykę i kawałki ryb (może być pstrąg, łosoś, chociaż ja preferuję ryby morskie: karmazyn, sola, dorada, okoń morski). Przed podaniem udekorować świeżą pietruszką.
BULION RYBNY
resztki z ryb (z resztek wykrajamy oczy i skrzela, które dają gorzki smak)
włoszczyzna (por, marchewka, seler, pietruszka i przypalona cebula)
sól do smaku
 
Gotować resztki po odfiletowaniu ryb, tak zwane łby razem z włoszczyzną. Dosolić do smaku.
Przepis z programu JAK PIOTR PRZYKAZAŁ

Kuchnia serbska



Najtańsze śniadanie (dostępne w każdym regionie Bałkan) to bałkański burek, tłusta zapiekanka z serem (sir) lub mięsem (meso). Krompirusa to ziemniaczana odmiana zapiekanki.
Kuchnia regionalna oferuje różnorodne potrawy: od węgierskiego gulaszu, podawanego w Wojwodinie, po turecki kebab, serwowany w Serbii i Kosowie. Specjalnością Wojwodiny jest również alaska čorba (rodzaj duszonej ryby).
Serbia słynie ze smażonych mięs: ćevapčići (drobne kawałki przysmażonego i przyprawionego mięsa), pljeskavicy (rodzaj hamburgerowego steku) i rožnjići (kebab – smażone plastry wieprzowiny lub cielęciny z cebulą i pieprzem). Wszystkich tych mięs jednocześnie można skosztować, jeśli zamówi się mešano meso (smażony kotlet wieprzowy, wątróbka, kiełbaska i kawałki siekanego mięsa przysmażanego z cebulą). Serbski duveč to smażone kotlety wieprzowe z przyprawami korzennymi i cukinią, zapiekane z pomidorami i ryżem – przepyszne.
Inne popularne dania to: musaka (gruszka miłosna i ziemniaki pieczone z siekanym mięsem), sarma (kapusta z siekanym mięsem i ryżem), kapama (duszona baranina, cebula i szpinak, podawany z jogurtem), punjena tikvica (cukinia faszerowana siekanym mięsem i ryżem) oraz siekane mięso, ryż, pieprz i przyprawy gotowane w sosie pomidorowym.
W skład większości tradycyjnych potraw jugosłowiańskich wchodzi mięso, dlatego wegetarianie będą mieli spore problemy, choć każda restauracja ma w karcie dań serbską sałatkę (srpska salata) z cebulą, pomidorami, czasami z oliwą, octem lub chili. Można również zamówić gibanicę (zapiekanka z serem) lub zeljanicę (zapiekanka z serem i szpinakiem).

Serbia



Serbia, Republika Serbii (serb. Република Србија) – państwo w południowej Europie, powstałe 5 czerwca 2006 roku po rozpadzie państwa Serbii i Czarnogóry. Stolicą jest Belgrad. Serbia graniczy z Węgrami na północy, Rumunią i Bułgarią na wschodzie, Macedonią i Albanią na południu oraz z Czarnogórą, Chorwacją i Bośnią i Hercegowiną na zachodzie.

piątek, 4 września 2009

Albańska kuchnia



Kuchnia Albanii swymi walorami przypomina kuchnie z innych krajów bałkańskich, wzbogacone przez wpływy tureckie.
Jedną z najpopularniejszych potraw jest gyros - czyli pieczona baranina podawana jest najczęściej z chlebem pita. innymi potrawami chętnie zjadanymi przez Albańczyków są:
mięso pieczone (mish i përzier)
ziemniaki (patate) z jarzynami (najczęściej są to pomidory i cebula) z dodatkiem oliwy z oliwek.
ser feta (djathë)
oriz më tamel - czyli pudding ryżowy na owczym mleku
jogurt (kos)
Narodowym albańskim trunkiem jest rakia, którą wyrabia się najczęściej z winogron oraz z innych owoców. Popularne w Albanii jest także picie młodego wina (jest ono podawane do prawie każdego posiłku).

Albania



Albania (Shqipëria, Republika Albanii – Republika e Shqipërise) – państwo w południowo-wschodniej Europie na Bałkanach, nad Morzem Adriatyckim. Graniczy z Grecją (282 km), Macedonią (151 km) oraz Kosowem (114 km) i Czarnogórą (173 km). Łączna długość granic lądowych wynosi 720 km, ponadto państwo posiada 362 km wybrzeża morskiego.

czwartek, 3 września 2009

Olej arganowy








Olej arganowy – olej wytwarzany z owoców arganii żelaznej.
Wytwarzanie polega na zmieleniu w ręcznych żarnach ziaren owoców drzewa arganowego do oleistej pasty, z której ręcznie wyciska się olej.
Olej arganowy jest nieznacznie ciemniejszy niż oliwa z oliwek, z czerwonawym zabarwieniem. Rozróżnia się dwa rodzaje oleju arganowego: ciemniejszy który może być używany do gotowania oraz jaśniejszy - kosmetyczny.
Olej arganowy posiada różne właściwości medyczne, między innymi obniża poziom cholesterolu, poprawia krążenie i wspomaga naturalną odporność organizmu. Na świecie cieszy się popularnością jako składnik wielu kosmetyków.
Pozostałością z ziaren po tłoczeniu oleju jest gęsta pasta o czekoladowym kolorze o nazwie "amlou", która posłodzona serwowana jest jako dip do chleba na śniadanie w berberskich gospodarstwach domowych. Smak tego dipu jest bardzo zbliżony do smaku masła orzechowego.
Berberskie gospodarstwa domowe wytwarzają swój własny olej służący głównie do gotowania. Ponieważ jest bardzo drogi, można używać go oszczędniej, na przykład do doprawiania sałatek. Kilka kropel dodanych do potrawy na chwilę przed podaniem nadaje daniu bogaty, orzechowy aromat.
Produkcja oleju arganowego jest nadal wykonywana na wsiach głównie przez kobiety. Ale wielu ludzi wierzy, że jeżeli olej stanie się bardziej znany, doprowadzi to do większego zatrudnienia w regionie i poprawi stan środowiska.

Argania żelazna








Argania żelazna, argania żelazodrzew, olejara żelazna, tłuścianka żelazna, drzewo arganowe (Argania spinosa (L.) Skeels) – gatunek drzewa z monotypowego rodzaju Argania z rodziny sączyńcowatych. Endemit występujący wyłącznie w regionie Sus w południowym Maroku, pomiędzy As-Sawirą, a Agadirem na terenach obejmujących 700-800 tys. hektarów. Ocenia się, że na terenie tym występuje około 21 milionów drzew arganowych, odgrywających ważną rolę w funkcjonowaniu tego środowiska. Notuje się jednak ciągły spadek ich liczby. Zdziczałe drzewa tego gatunku rosną także w południowej Hiszpanii.
Z nasion wytwarzany jest olej jadalny zawierający do 68% ekstraktu. Jest on wykorzystywany do gotowania, do oświetlenia i do wyrobu mydeł. Wytłoki z nasion służą jako dobra pasza dla wielbłądów, owiec i bydła i kóz. W wyniku fermentacji miąższu owoców uzyskiwany jest napój alkoholowy o nazwie mahia d'Argan.
Lekkie drewno służy do wyrobu mebli, w tym dekorowania skrzyń wyrabianych w Essaouirze. Jako opał uzyskiwany jest dobrej jakości węgiel drzewny. Zresztą jako paliwo wykorzystywane jest zarówno drewno, jak i łupiny orzechów. Korzenie drzewa arganowego wrastają głęboko w poszukiwaniu wody, tym samym pomagają rozpulchniać ziemię i zapobiegają erozji.

środa, 2 września 2009

Smażone kanie a'la kotlet schabowy



kanie
mleko
mąka
jajko
sól
pieprz
olej
bułka tarta
Grzyby czyścimy. Moczymy kapelusze w mleku ok. 1 godziny. Nóżki możemy ususzyć.
Roztrzepujemy jajka z dodatkiem soli i pieprzu. Obtaczamy kapelusze w mące, jajku, bułce tartej i smażymy na oleju jak kotlety schabowe.
Podajemy z ziemniakami i dowolną surówką jako danie obiadowe, lub na kolację z pieczywem. 
Zdjęcia z netu, ale nie znam źródła.


Czubajka kania





Czubajka kania (Macrolepiota procera, (Skorp. ex Fr.) Sing., pot. Sowa) - gatunek grzyba należący do rodziny pieczarkowatych. Dość pospolity na terenie całej Polski, gdzie występuje od lipca do listopada.
Grzyb jadalny: uważany za bardzo smaczny, jadalne są nóżki i kapelusze. Pierścienie są jednak gorzkie. Najczęściej kanie przyrządza się poprzez panierowanie w formie kotleta. Można też jeść smażone kapelusze z chlebem. Nie zjada się młodych grzybów, z uwagi na możliwość pomylenia z muchomorami.
Przez niewprawnych grzybiarzy bywa mylony ze śmiertelnie trującym muchomorem zielonawym, głównie z jego białymi odmianami.