wtorek, 8 grudnia 2009

Puntarelle









Inaczej cykoria rzymska lub katalońska. A dokładnie środkowe pędy. Podane z sosem z czosnku, oliwy, octu winnego, soli, pieprzu i sardeli.

Lequile


Lequile to miejscowość i gmina we Włoszech, w regionie Apulia, w prowincji Lecce.

poniedziałek, 7 grudnia 2009

Adżika



Adżika - pasta z czerwonej papryki z dodatkiem m.in. pomidorów i czosnku. Popularny dodatek kuchni kaukaskiej.
2.5 kg czerwonych pomidorów
1 kg marchwi
1 kg jabłek antonówek lub innych kwaśnych
1 kg papryki czerwonej
300 gr czosnku
2 ostre papryczki
1 szkl. oleju
1 szkl. cukru
1 szkl. octu 9%
3 łyzki soli
Wszystkie warzywa dokładnie umyć, obrać te, co potrzebują obrania, z papryki wyjąć nasiona. Po tym wszystko zemleć w maszynce do mielenia.
Masę warzywną gotować, mieszając co jakiś czas, na niedużym ogniu 2 godziny, po czym dodać sól, cukier, ocet, papryczki i gotować jeszcze ok. 30 min

Tabasco



Tabasco - rodzaj ostrej przyprawy, otrzymywanej z jednej z odmian papryki owocowej, mającej owoce o długości 3-5 cm. Słowo tabasco znaczy "wilgotna ziemia" i jest powszechnie znane dzięki "sosowi Tabasco" - nazwa ta jest zastrzeżona dla rodziny McIlhenny c.o. mającą wyłączność na produkcję owego sosu pod nazwą TABASCO od połowy XIX wieku. Sos Tabasco powstaje wyłącznie z naturalnych składników. Zgodnie z recepturą, opracowaną w 1868 roku, dojrzałe papryczki miażdżone są z solą, następnie dojrzewają w dębowych beczkach przez 3 lata, po czym mieszane są z octem winnym.
http://www.tabasco.com/main.cfm

niedziela, 6 grudnia 2009

Wojciech Młynarski, Jesteśmy na wczasach

Za oknami noc, w górach śniegu moc okrywa wszystko
czort jedyny wie, co rzuciło mnie w to uzdrowisko.
Na parkiecie tłum, wczasowiczów tłum spleciony gęsto,
siedzę tutaj sam, a przed sobą mam orkiestrę męską.
Typ, co szarpie bas wie, że nadszedł czas, gdy w kimś na bańce
czuła struna drgnie i rozpoczną się góralskie tańce.
Jest górala wart taniec, gdy masz fart, gdy dziewczę kwili.
Z basem typ to wie, więc uśmiecha się i już po chwili:

Dla sympatycznej panny Krysi z turnusu trzeciego
od przystojnego pana Waldka: bucio! bucio!

Jesteśmy na wczasach w tych góralskich lasach,
w propieniach słonecznych opalamy się.
Orkiestra przygryfa sykocznego begina,
to nie twoja fina, sze podryfam cię...

A panna Krysia, panna Krysia
królowała na turnusach nie od dzisiaj,
a każdego roku właśnie o tej porze
przyjeżdżała tu, do pensjonatu "Orzeł".
Kuracjuszy rozmarzony wzrok
śledził wciąż jej każdy gest i krok.

Za oknami noc, w górach śniegu moc na drzewach wisi,
czort jedyny wie, że basista też się kocha w Krysi...
Wie jedyny czort, co kosztuje to, by wciąż od nowa
brać kontrabas i tłumiąc pożar krwi tak anonsować:

Dla sympatycznej panny Krysi z turnusu trzeciego
od sympatycznego oczywiście niewątpliwie pana Mietka: bucio! bucio!

Jesteśmy na wczasach w tych góralskich lasach,
w propieniach słonecznych opalapy się.

A panna Krysia, panna Krysia
z panem Mietkiem, co się tuż przed chwilą przysiadł
przemierzała wzdłuż i wszerz parkietu przestrzeń,
ale nigdy nie spojrzała ku orkiestrze,
skąd basisty rozmarzony wzrok
śledził wciąż jej każdy gest i krok.

Za oknami noc, w górach śniegu moc okrywa wszystko,
cały turnus śpi, a wśród innych śni i nasz basista,
że dokoła tłum, na parkiecie tłum, przy czołach czoła,
a on rzuca bas i ma w oczach blask i głośno woła:

"STOP ORKIESTRA!!!
Teraz... dla sympatycznej panny Krysi...
z turnusu trzeciego... ode mnie...
Panno Krysiu... kocham panią!... Wszystko..."

Ha ha ha ha ha ha ha ha!!! Co to się działo, co się działo!
Uzdrowiska pół ze śmiechu sie skręcało
i skręciło by do końca biednych ludzi,
gdyby wreszcie się basista nie obudził...
Bo miewamy często głupie sny,
ale potem się budzimy, i:

Dla sympatycznej panny Krysi z turnusu trzeciego
od sympatycznego oczywiście, niewątpliwie, pana Mietka:
bucio! bucio!

Czerwony kapturek 62

Hej! Hej!

Ta pieśń to awanturka,
- o kogo?
-o kapturka!
-jakiego?
-czerwonego!
ZMODYFIIIIKOWANEGO.
Nie była to dziewczynka,
lecz chłopiec jak malinka!
hahaha
czapeczkę nosił z szyjkiem, czerwoną z kutasikiem.

UCHA TRA LA LA LA KAPTUREK 62!
uCHA TRA LALALALAAAA KAPTUREK 62 !!!

U babki, co za lasem mieszkała
Kapturek czynił czasem gomorkę z sodomką.
Ta babka ... a kto ona? Morskiegoooo Wilka żona.
haha
Gdy mąż się szarpał w szkwałach
Kapturka zapraszała

UCHA TRA LA LA LA KAPTUREK 62!
uCHA TRA LALALALAAAA KAPTUREK 62 !!!

Gdy Wilk powrócił z rejsu
Kapturek był na miejscu
hahaha
Kapturek był na miejscu, bo właśnie z żoną Wilka
płynęła mu ta chwilka.
Speszeni wszyscy troje
hahaha trojeee
-Wróciłeś? Siądź!
-Postoje.
Czas tak zazwyczaj rączy,
zupełnie się nie kończy.

UCHA TRA LA LA LA KAPTUREK 62!
uCHA TRA LALALALAAAA KAPTUREK 62 !!!

Lecz cóż to ! Zamiast natrzeć Wilk na Kapturka
patrzy na jego torsik boski
hahaha
i przełom w Wilku Morskim
i zamiast pogniewać się, urządzić awanturkę
Zamieszkał w innej chacie
szczęśliwy z Kapturkiem!

UCHA TRA LA LA LA KAPTUREK 62!
uCHA TRA LALALALAAAA KAPTUREK 62 !!!

Mikołajki

--------- (░)
----------/██\
---------/███\
--------/████\
-------(| (.) (.) |)
---o00o--(_)--o00o
-----|███████|
-----|███████|
------|░░░░░/
------|░░░░ / DZIEN
------|░░░░| DOBRY
-----/░░░░░|_____
----(░░░░░░░░░░)
----|░░░░░░░░░░)
----|██|---|██████)
___MIKOŁAJKI_____

Łasuch literacki


Łasuch literacki, czyli ulubione potrawy moich bohaterów - przepisy kulinarne i wnikliwe komentarze - książka Małgorzaty Musierowicz, zawierająca przepisy na potrawy, które jedzą bohaterowie cyklu powieściowego Jeżycjada oraz uwagi odnośnie postaci i wydarzeń z jej książek. Wszystkie przepisy pochodzą ze zbiorów Małgorzaty Musierowicz i były przez nią wielokrotnie wykorzystywane. Zawiera ilustracje autorki.
Książka obejmuje potrawy (dania obiadowe, ciasta, desery) spożywane przez bohaterów Jeżycjady w sześciu pierwszych tomach:
- w domu Żaków w Szóstej klepce,
- u Mamertów w Kłamczusze,
- u Borejków w Kwiecie kalafiora,
- u pana Paszkieta w Idzie sierpniowej,
- u różnych bohaterów Opium w rosole,
oraz sernik Kłamczuchy z Brulionu Bebe B..

Całuski pani Darling


Całuski pani Darling – książka Małgorzaty Musierowicz, wydana w 1995 (w 2008 roku wznowiona z nową okładką w wydawnictwie Akapit-Press). Jest to zbiór wypróbowanych i polecanych przez Małgorzatę Musierowicz przepisów kulinarnych zaczerpniętych z zapisków autorki.
Znajdują się tam m. in. przepisy na dania obiadowe, desery i ciasta. Każdy przepis opatrzony został krótkim komentarzem na temat bohaterów książkowych oraz o wielkich postaciach z mitologii i historii. Wszystkie przepisy są proste w wykonaniu i dostosowane do młodego czytelnika.
Książka zawiera ilustracje autorki.

sobota, 5 grudnia 2009

Kuchnia gruzińska





Kuchnia zajmuje szczególne miejsce w gruzińskiej tradycji i jest częścią tożsamości dzisiejszych Gruzinów. Łagodny i zróżnicowany klimat zapewnia obfitość i różnorodność płodów rolnych, w tym wielu aromatycznych przypraw. W ciepłym słońcu dojrzewają soczyste pomidory, arbuzy, melony, winogrona a także karalioki (szaron) i dorodne bakłażany. Z kolei górskie hale dostarczają baraniny oraz setek gatunków sera. Dzięki temu narodowa kuchnia szczyci się bogactwem potraw i orgią smaków. Wśród rozmaitych dań znajdzie się też wiele ciekawych pozycji dla wegetarianów.
Przekąski
Na gruzińskim stole rzadko goszczą zupy, ale za to podaje się mnóstwo przekąsek. W lecie podstawą jest sałatka z pomidorów i świeżej bazylii a we wrześniu z dodatkiem wyciskanego na miejscu oleju ze słoneczników. Przed głównym daniem pojawiają się pyszne sery, np. delikatny sulguni a we wschodniej Gruzji także długo dojrzewający pleśniowy ser dambali chaczo. Przyprawy takie jak kolendra, natka pietruszki czy koper podaje się bez uprzedniego siekania. Wiele potraw przyrządza się na bazie bakłażanów – badridżani. Są to zarówno nadziewane bakłażany, jak i duszone z warzywami (adżapsandali). Przekąską może też być kurczak na zimno w sosie orzechowym, czyli sacwi. W tej części ucztowania gospodynie podają również lobio (przetarta fasola) i najczęściej kojarzony z Gruzją placek serowy – chaczapuri (chaczo-ser + puri-chleb).
Dania głowne
Głównym daniem bywa często chinkali. Jest to rodzaj pieroga, który faszeruje się mięsem. Chinkali posiadają swój oryginalny kształt a podawane na gorąco zawierają wewnątrz aromatyczny rosół. Chinkali często są zamawiane w restauracjach podczas spotkań w gronie przyjaciół. 
Mcwadi, czyli szaszłyki posypane przyprawami są często zamawiane w restauracjach oraz przyrządzane podczas wypadów na pikniki za miastem. Na jesieni przyprawia się je ziarenkami granatów. 
Kaszi to rodzaj gulaszu przyrządzany z flaków. Przeważnie jest on potrawą mężczyzn podczas śniadania. Wielu lekarzy zaleca kaszi pacjentom w celu wzmocnienia kości, szczególnie podczas złamań.
Deser
Gdy uczta zmierza ku końcowi na stole pojawiają się słodkie konfitury, suszone i świeże owoce, np. figi, karalioki, arbuzy, melony, mandarynki, winogrona, jabłka, pomarańcze. Nie brakuje też słodyczy. Jedną z bardziej oryginalnych słodkości jest czurczchela. Przypomina ona długie sople. Są to nawleczone na nitkę orzechy laskowe zatopione w cieście, które powstaje z gęstego soku winogron.
fot. Justyna Jakubowska
www.kaukaz.pl

Gruzja



Gruzja (gruz. საქართველო, Sakartwelo) – państwo na Kaukazie Południowym (Zakaukaziu). Obszar 69,7 tys. km². Graniczy na północy z Rosją, na wschodzie z Azerbejdżanem, a na południu z Armenią i Turcją; zachodnią granicę kraju wyznacza wybrzeże Morza Czarnego. Stolicą Gruzji jest Tbilisi. Patronem Gruzji jest św. Jerzy.

czwartek, 3 grudnia 2009

Mikołajki

sobota, 28 listopada 2009

Kuchnia ormiańska



Na Krymie można posmakować wielu z ormiańskich specjalności. Bardzo charakterystyczne dla tradycyjnej kuchni ormiańskiej są różne potrawy przeznaczone do długiego przechowywania, stanowiące zapasy na zimę. Wynika to naturalnych uwarunkowań Armenii. Zima na Wyżynie Armeńskiej jest bardzo surowa i trwa kilka miesięcy. W kuchni ormiańskiej dużo jest potraw z baraniny, jagnięciny oraz bakłażanów. Ormiańska dolma to nasze "gołąbki", ale zawijane w specjalnie przygotowane liście winogron. Podawany do niej jest zwykle macun - napój podobny do polskiego kefiru.
Kolejne specjalności tej kuchni to ryż z rodzynkami (na specjalne święta uformowany na kształt góry Ararat), gata-rodzaj placka przygotowywanego wg. bardzo starej receptury, na słodko dla dzieci, po wiejsku (czyli bez cukru) dla prawdziwych smakoszy, basturma - surowe mięso (polędwica) preparowane w solance i przechowywane przez jakiś czas pod ciężarem, przyprawione ziołami suszy się tygodniami, pasztet z ziołami i czosnkiem, midżurum - zapiekanka wołowa z dużą ilością czosnku, frykadelki megrińskie - kuleczki wołowe, przyprawione orzechami, rodzynkami i miętą, ormiański chleb niekwaszony - lawasz, dość często wykorzystywany jako składnik różnych ormiańskich potraw.
Dla Polaka jest on czymś pomiędzy naleśnikiem a macą. Charakteryzuje się tym, że prawie nie ma w nim miękiszu. Lawasz wypieka się w piecu o nazwie tonir, którego część przeznaczona do pieczenia ma kształt cylindryczno-stożkowy o średnicy 1-1.6 m w najszerszym miejscu. Piec jest zagłębiony w ziemi na 0.8-1.2 m, a do dna doprowadzony jest specjalny kanał, którym w czasie spalania drewna dochodzi powietrze. Po spaleniu drewna kanał jest zakrywany, a pozostawione na dnie pieca zwęglone, żarzące się węgle stanowią źródło ciepła w czasie pieczenia. 
Ponadto kuchnia ormiańska słynie z zupy chorutowej zwanej gandżabur. Zupa gotowana na wywarze z kości i włoszczyzny, przypomina z wyglądu zupę szczawiową, przy czym kolor ten uzyskuje się zaprawiając ją kwaśną śmietaną z roztartym chorutem, czyli ormiańskiej przyprawy, której podstawowym składnikiem jest nać pietruszki. W zupie tej gotuje się uszka faszerowane zmielonym lub posiekanym surowym mięsem baranim lub wieprzowym z dodatkiem soli, pieprzu i drobno posiekanej cebuli.
W tradycji ormiańskiej stosowano zasadę, że im większa uroczystość i im dostojniejszy gość, tym uszka poswinny być mniejsze. Lepiono także jedno uszko specjalnie duże - "dołwat". Dwa wykrojone krążki ciasta łączono z nadzieniem w środku, a następnie łączono dwa przeciwległe brzegi ze sobą. Nie sklejone, prostopadłe dwa brzegi wyciągano tak, by możliwe było ich sklejenie z przeciwnej strony uszka. Znalezienie "dołwatu" w swoim talerzu wróżyło szczęście, a dla osób stanu wolnego rychły ożenek. Matki umiejętnie tak manewrowały chochlą, żeby dołwat trafił do talerza niezamężnej jeszcze córki lub syna.
www.eastway.pl

Kuchnia azerska



Temat sam w sobie. Kuchnie kaukaskie są jednymi z ciekawszych w świecie. Sam opis tego, co się serwuje zająłby wiele stron. Sposób biesiadowania to kolejny temat sam w sobie. Obowiązkowo wznosi się toasty (to cała szkoła!) i nie do pomyślenia jest picie pod „no to cyk” czy „łykniem, bo odwykniem”. Wznoszenie zaś toastu piwem jest traktowane gorzej niż herezja. Napój ten jest napojem dla pospólstwa. W sezonie bardzo tanie są warzywa i owoce. Wiele z owoców tu występujących jest w Polsce mało znanych jak: hurma, ezgil, fejhua. W kuchni używa się bardzo wielu ziół. Azerbejdżan posiada najtańszy i najlepszy czarny kawior w świecie. Bardzo duży jest wybór miejscowych alkoholi: wódki, wina, koniaku, szampana. Wiele regionów słynie z wyrobu samogonu. Właściwie powinno się używać sformułowania – kuchnia Azerbejdżanu, gdyż oprócz kuchni azerbejdżańskiej istnieją też kuchnie narodów zamieszkujących Azerbejdżan – Udini, Lezgini czy Ta łysze.
Potrawy miejscowej kuchni są pracochłonne w przygotowaniu i jest to przyczyna faktu, że na prowincji w wielu podrzędnych lokalach proponowane menu nie jest zbyt bogate i ogranicza się do tych potraw, które można szybko przygotować – np. szaszłyk. W takim wypadku wcale to nie oznacza, że do wyboru są tylko szaszłyki z baraniny. Pełną gamę miejscowej kuchni można poznać, na dzień dzisiejszy tylko z pomocą kuchni domowej – największe możliwości restauracyjne istnieją w Baku. W większości restauracji nie ma menu z cennikiem – cena podawana jest „na wygląd” klienta. Trzeba targować się w takich wypadkach i porównywać różne lokale. Niestety trzeba również wiedzieć gdzie można dobrze i tanio zjeść. Są, bowiem lokale słynące w całym Azerbejdżanie mimo czasem niepozornego wyglądu i są takie, które nigdy nie grzeszą nadmiarem klientów. Jeśli nadarzy się okazja polecam spróbować np. takich potraw jak: Toyuq Levenqi – pieczona kura nadziewana farszem z orzechów, cebuli i rodzynek (bywa, że zamiast rodzynek używa się dereń lub stosuje się oba komponenty jednocześnie) czy Kutum Levenqi – pieczona ryba występująca tylko na płd-wsch Azerbejdżanu, bardzo ceniona ze względu na smak. Napełniana jest podobnym farszem jak wyżej opisana kura w Toyuq Levengi. Obie potrawy są najsmaczniejsze jeśli są przygotowywane w specjalnym piecu tendyr opalanym węglem drzewnym. Plow to przygotowywany specjalną techniką długoziarnisty ryz zaprawiany szafranem z różnymi dodatkami. Najlepszą wersją plowu, którego są dziesiątki odmian, jest Nar Qovurma (specjalizują się mieszkańcy Baku) z mięsem kurzym lub baranim, kasztanami, cebulą, morelami, rodzynkami i śliwami. Jest to potrawa BARDZO pracochłonna i dostępna w nielicznych restauracjach. Na koniec o szaszłykach. Istnieją dwie podstawowe wersje szaszłyków z baraniny. Tike składa się z całych kawałków mięsa, które absolutnie nie muszą być twarde (wręcz przeciwnie), jeśli szaszłyk przygotowuje fachowiec. Smak zależy od wielu czynników. Z kolei Lule (Ljula) jest z mielonego mięsa (czasem jest zbyt solony). Na tym zestaw „barani” się nie kończy. Jest jeszcze wiele innych wariantów szaszłyków z baraniny. Szaszłyki przyrządza się także z kury, indyka, bakłażanów, ryb, ziemniaków czy świniny (tylko w niektórych regionach). Szczególnie polecam szaszłyk z jesiotra (czy też w ogóle z ryb jesiotrowych) – miejscowa nazwa osietrina. Szaszłyk taki nazywa się Balyq Kababy i jest serwowany z sosem z granatów (Nar Szarab). Równie dobry jest szaszłyk z kaspijskiego łososia – Gyzyl Balyq Kababy.
www.travelbit.pl

Armenia



Armenia, Republika Armenii (Հայաստան - Hajastạn, Հայաստանի Հանրապետություն - Hajastani Hanrapetutjun) – państwo w Azji na Zakaukaziu. Armenia graniczy od północy z Gruzją, od południa z Iranem i z azerską eksklawą Nachiczewan, od wschodu z Azerbejdżanem, od zachodu z Turcją. Niepodległość uzyskała w 1991 r. w związku z rozpadem ZSRR. Armenia nie ma dostępu do morza. Stolicą Armenii jest obecnie Erywań, który jest też największym miastem w kraju. Od 1991 roku Armenia należy do Wspólnoty Niepodległych Państw.